Komentowanie: LUDZIE, z życia wzięte!



Znaleziono w mikołowskich kazamatach ok. 24 Marca 2007, gazeta Przyjaciółka nr. nieznany, rok nieznany, wydanie nieznane.

Poniżej transkrypcja dla nieumiejących czytać niewyraźnych liter z marnej jakości zdjęć, podkreślono co ciekawsze fragmenty.


"Dam ci serce szczerozłote
Nie pije, nie pali, jest pracowity i ma dobre serce. Ale mieszka na wsi, gdzie brakuje panien. Dlatego odważył się opowiedzieć o swojej samotności. Może dzięki „Przyjaciółce” znajdzie żonę?

Janek Dziża skończył 35 lat. Mieszka we wsi Tonia niedaleko Dąbrowy Tarnowskiej. – Dobry, solidny chłopak! – chwali go sąsiadka Genowefa Burger. – Pracowity, nigdy nikogo nie skrzywdził – potwierdza Józef Świerk, mieszkaniec sąsiedniej miejscowości. – Znam Jaśka od małego. Miodzio nie człowiek, ze świecą takiego szukać! Ma auto – peugeota 206, motor, ciągnik, maszyny. Wielokrotnie namawiałem go, żeby się ożenił, lecz na wsi o żonę teraz trudno. Na gospodarce zostali kawalerowie. Panny uciekają do miasta albo do Anglii czy Irlandii. Niektóre interesuje najbardziej nie miłość, lecz worek pełen dolarów – żartuje. – Ale nie wszystkie! – podkreśla od razu. – Ta, która pozna się na Jaśku, nie będzie tego żałować. (...) "


...no kurde, nie mam worka!! :[[  ...


" (...) Dlaczego Janek do tej pory się nie ożenił? Ano, tak się złożyło… A przecież zawsze podobał się dziewczynom: nie dość że wysoki, szczupły i przystojny, to jeszcze romantyczny i uczciwy. W dodatku świetny tancerz, brylujący na parkiecie na wiejskich zabawach.
– Nie lubię się chwalić, ale na brak powodzenia nie narzekałem – wspomina dzisiaj Janek.  (...)"


... ^^ i do tego jaki skromny :] Może gdyby nie nosił tej flaneli...


"... Innym razem to on na wiejskiej zabawie zwrócił uwagę na uroczą, czarnowłosą dziewczynę, która pochodziła z rodziny o cygańskich korzeniach. Przetańczyli razem całą noc.
– Historia jest już skończona, więc spokojnie mogę opowiedzieć, jak było – zwierza się Janek. – Wtedy nie miałem jeszcze samochodu, więc gdy chciałem się z nią spotkać, podwoził mnie kolega. Pomógł raz, potem drugi… a za trzecim pojechał już sam – uśmiecha się. – Potem kupiłem auto, co dziewczynie bardzo się spodobało i… wróciła do mnie. Ale Janek chciałby, żeby dziewczyna pokochała jego, a nie jego samochód. (...) "

... no i do tego ambitny i idealista! Chce żeby go żona kochała! Marzenia.. :]:] w sumie z samochodu więcej pożytku, tańszy w utrzymaniu... jak sie zepsuje to sie nowy sprowadzi z RFN... a poza tym... Przyjaciółce gratulujemy Janka, Jankowi gratulujemy kumpla!...

"(...) Jego kobieta będzie miała z nim jak w raju.
Co może jej ofiarować? – Miłość, wierność, uczciwość – wylicza jednym tchem Janek. – Kiedy wykończę dom, będziemy mieli dobre warunki do życia. Żona nie musi chodzić w pole, wystarczy, jeśli zajmie się mieszkaniem i wychowaniem dzieci. Życie na wsi to nie tylko praca, tak jak kiedyś. Czasy się zmieniają. Mogę zapewnić kobiecie różne atrakcje: od wiejskiej zabawy po wycieczkę do miasta na koncert. Strony są tutaj piękne: Powiśle Dąbrowskie, 10 km poniżej ujścia Dunajca do Wisły. Blisko do Tarnowa, Krakowa, w Tatry i Bieszczady.
Na pożegnanie Janek wręcza nam torbę jabłek z sadu (na powitanie był rosół) i… wiersz dla dziewczyny, która zechce do niego napisać. A potem przyjechać i zostać na zawsze: „Dla Ciebie nocą, gdy gwiazdy migocą, głos puszczyka, co z dziupli wyleciał, i cisza w polach. Dla Ciebie wszystko…” "

.. w sumie nie wiem, nie musi laska wychodzić w pole, na wiochmens-mega-dansings ją zabierze, a nawet do miasta! DO MIASTA! I do Krakowa też, no bo blisko.... i jabłka ma, i wiersze pisze o puszczykach w dziurach w drzewach w lasach... :] Cud Chłop :] No i czemu żadna sie nie skusi na tak wspaniały kawał mężczyzny? Ja myślę ze wiem :]

Sorry Janek :] Może za parę lat... napisz do Cosmo to znajdziesz, albo na Allegro wystaw swoją cnotę / kup se lachona albo testosteron w spreju...

pozdro


Oryginalny artykuł by Cezary Kubaszewski,
Link do całości na www.przyjaciolka.pl [o TU!]


Dodaj Komentarz


Komentarze


olka :: 31.08.2007, 10:40
Prawie jak książe na białym koniu (prawie robi wielką różnice) :)


Lis :: 10.06.2007, 20:58
Gatunkistka !!

Lis tez człowiek ;D


mj :: 30.03.2007, 12:09
rasistka jedna :P Czarnuchów nie lubi :P


Madziq :: 30.03.2007, 00:31
A nieee wiem... Bo czarne lisy to chyba nie lisy ;)


mj :: 29.03.2007, 00:56
lisy tez sie liczą? :D


Madziq :: 29.03.2007, 00:40
A mi się flanela z kocykiem Arka kojarzy ;)
'Je ba ć Przemka!' ;)

Jaki ten tekst jest smutny... Wydaje się facet naprawdę szczery i dobry... No a to, że wychowany na wsi i że troszkę mało rozgarnięty... No szkoda. Ale 3mam kciuki, że znajdzie swoją lof ^^ i że będą dansować all nigth long na wiejskiej potańcówce ^^
I koleś fajnego psiaka ma ^^ A podobno jak zwietzęta się lubi i zwierzęta lubią to świadczy o dobroci człowieka =]
Soooł... Może warto =P ?


bogdan :: 28.03.2007, 15:38
blee... flanela... kojarzy mi sie z moim matematykiem. a co do Janka to niech szuka może kiedyś znajdzie =P